Trudno nie dostrzec bumu startupowego. Niestety nadal niewiele spośród tych inicjatyw dociera do punktu, w którym inwestycja przynosi realne zyski. Co zrobić, by nasz start up  przetrwał, a co więcej – stał się źródłem satysfakcji i dochodu? Planować i jeszcze raz planować.

Mierz siły na zamiary

Pomysł to dopiero punkt wyjścia. By wcielić go w życie i sprawić, że nabierze realnych kształtów, musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań:

  • Jakie cechy i funkcje powinien posiadać mój produkt?
  • Na co mnie stać?
  • Jakie są poszczególne kroki do realizacji założeń?

Najważniejsze jest to, by dowiedzieć się, czego potrzebują potencjalni klienci. Najprostszym rozwiązaniem jest przeprowadzenie badań wśród znajomych, pytając i obserwując, jakich aplikacji obecnie używają, co im w nich nie odpowiada, a czego by chcieli. Warto śledzić fora, na których użytkownicy opisują problemy związane z użytkowaniem rozmaitych produktów. Doskonałym sposobem na uzyskanie cennych wskazówek jest korzystanie z porad ekspertów, którzy dzielą się swoją wiedzą podczas spotkań, organizowanych z ramienia ośrodków wspierających przedsiębiorczość. To pozwoli nam już na początku określić funkcje, którymi nasz produkt odpowie na zapotrzebowanie klientów, a tym samym wyróżni się na rynku. Co więcej, udział w spotkaniach branżowych to znakomita okazja do nawiązania kontaktów, które w przyszłości mogą zaowocować współpracą.

Time To Market

Jedną z najważniejszych cech produktów startupowych z branży IT jest ich krótki „termin świeżości”.  W przeciwieństwie do innych sektorów, pomysły IT, których podstawowym walorem jest innowacyjność i zastosowanie niesztampowych rozwiązań,  stają się przestarzałe dosłownie w mgnieniu oka. Dlatego tak ważne jest, by czas wprowadzenia na rynek gotowego do sprzedaży produktu (TTM) był jak najkrótszy. Niestety ślepe trzymanie się tej zasady może nas wiele kosztować. Zbyt wcześnie wprowadzony w życie projekt, może mijać się z realnymi wymaganiami klienta, co więcej – nacisk na szybkość wdrożenia często pociąga za sobą spore koszty. Czy to sytuacja patowa? Bez obaw. Najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie testowej wersji produktu i skonfrontowanie z docelową grupą odbiorców. W ten sposób unikniemy nadmiernych kosztów, a co więcej – zyskamy niezbędny do dalszego rozwoju feedback. Zebrane w wyniku wprowadzenia wersji prototypowej informacje, mogą posłużyć zarówno do udoskonalenia testowanego produktu, jak i wyznaczenia kierunku rozwoju całego star tupu.


Zbieraj i analizuj

Gromadzenie i przetwarzanie informacji jest niezmiernie istotne zarówno w fazie testowej, jak i po wprowadzeniu produktu na rynek. Im więcej danych uzyskamy, tym bardziej szczegółowe wnioski uda się nam wyciągać. Dlatego analizujmy ruch użytkowników, zbierajmy od nich informacje na temat ich zadowolenia i spostrzeżeń. Ciekawym pomysłem jest np. zaoferowanie atrakcyjnych rabatów w zamian za feedback lub wypełnienie ankiety. Przekonajmy użytkownika, że podzielenie się swoim zdaniem jest w jego interesie (produkt przecież ma służyć nie nam, lecz jemu).

Sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż

Pamiętaj, że źródłem Twojego dochodu jest produkt, za który ludzie są gotowi zapłacić. Jak wspomniałem, liczy się nie tylko jakość, ale i czas, w którym zaoferujemy klientom swoje rozwiązanie. W przeciwieństwie do klasycznego modelu wprowadzania produktu na rynek, zakładającego szereg skomplikowanych, długotrwałych i kosztownych działań (badanie rynku, dokumentacja, logistyka, proces produkcyjny, obsługa klienta, marketing), startup powinien postawić na MVP (minimum viable product). Co to znaczy? Krótko mówiąc jest to określenie, kiedy nasz produkt jest na tyle gotów, by ludzie chcieli go kupić. MVP, opracowane na podstawie, wspomnianych powyżej, testów prototypu i gromadzenia danych z feedbacku, powinno pozwolić Ci na dostarczenie esencjonalnej funkcjonalności, zgodnej z potrzebami Twoich klientów. Zastosowanie tej metody pozwala skrócić proces i ograniczyć koszty wdrożenia oraz uzyskać niezbędne informacje od klientów. Dlaczego to takie ważne? Im szybciej startup zacznie zarabiać, tym większe szanse będzie miał na rozwój i przetrwanie.

Reasumując: wprowadzenie produktu na rynek należy poprzedzić analizą jego cech i opłacalności. Należy jednak pamiętać, że w tej branży niezwykle wyraźnie ślad zaznacza dewiza „czas to pieniądz”. Tak, produkt ma być dobry, ale nie musi być perfekcyjny. Postaw na MVP, otwórz się na feedback i pozwól użytkownikom wziąć udział w procesie budowania Twojego startupu.